Hasła, hasła, hasła …
Zapewne wielu z nas hasło to pierwsze znaki, które wpisujemy siadając do komputera, ulubioną stronę czy korzystając z bankowości elektronicznej. Znak czasu, hasła/piny są wszędzie w laptopie, komórce, karcie bankomatowej. Otaczają nas i czasami przytłaczają ilością, wymogami odnośnie długości, stopnia skomplikowania. Co robić gdy wszyscy krzyczą: hasło powinno być skomplikowane a jednocześnie łatwe do zapamiętania, każda usługa to inne hasło a może i login, nie zapisujmy haseł na kartkach, często zmieniajmy hasła (o tym przypomni system operacyjny jeżeli go od tego nie odwiedziemy). No i tu konia z rzędem temu kto potrafi spełnić wszystkie warunki. W taki razie co robić by było może nie jak wielcy guru zalecają, ale po prostu łatwo i bezpiecznie? Moim zdaniem warunek by do każdej usługi wymyślać nowe hasło to mrzonka. Nie da się tego przy nawet przeciętnej ilości potrzebnych haseł przeprowadzić. Ja swoje hasła dzielę na hasła: bardzo ważne (tu staram się by były unikalne, to hasła np. do banku), ważne (poczta, panele administracyjne serwerów wirtualnych itp.) i te mało ważne (sklepy internetowe, fora, serwisy społecznościowe to najczęściej jedno, takie samo hasło). Oczywiście przejęcie hasła przez kogoś z grupy mało ważnych, mogłoby także być dość bolesne, ale cóż trochę ryzykuje. O regularnej zmianie hasła … lepiej zapomnieć. Gdyby to można było zrobić z automatu, ale i tu trzeba jeszcze wykazać się nie lada pamięcią by wiedzieć które hasło jest tym właściwym. A co ze skomplikowaniem hasła, tu można trochę próbować, może jakiś ciekawy układ na klawiaturze Przeczytaj Całość »
